• Zaloguj Zarejestruj

    Zbieraj

    Nagrody

    Społeczność

    Jak to działa

    Interested in getting rewards for free?
    $5 for every new user with code: EARNWEB5
    Register in browser or download mobile app to redeem your bonus:
    Register Download
    Earnweb QR

    Oceń artykuł "Quantum Break - Czas szlag trafił"

    (4.17/5) 6 ocen
    czarek_pieczarek, 15 grudnia 2018 15:16

    Quantum Break - Czas szlag trafił

    Czas, pif pafki i wybuchy. Tak można w skrócie opisać treść tej gry. Zapraszam do recenzji Quantum Break



    Quantum break, gra tworzona na miarę hitu swojego roku.  Wydana przez Remedy Entertainment ma co prawda już swoje lata ale nadal cieszy i porusza jeden z ciekawszych wątków fabularnych w grach. A mianowicie czas. W grze wcielawym się w Jacka Joyca. Zwykłego szaraka, który zadawał się w przeszłości z największymi łobuzami naukowymi w szkolnej ławce i tak też trafiamy do centrum naukowego gdzie po latach spotykamy takowego złodupca, który podaje się za naszego przyjaciela. Mamy mu pomóc w drobnej.... przysłudze. 

    Jak się szybko okazuje złodupiec postanawia uruchomić maszynę, która jest w stanie zaginać czas i daje możliwości... podróży w nim. Jak to w takich grach bywa ( bezemocjonalne oh nie) maszyna się psuje (szczerze nie polecam zatrudniać inżynierów Mirków do budowy takich urządzeń po niższych kosztach) Czas szlag trafia a nam na kark wpada z buta cała korporacja z dobrze uzbrojoną małą armią. Jedyną osobą, która nas ratuje z opresji jest nasz niezbyt urodziwy brat, który wyjaśnia co się stało i wie o tym więcej niż nam z początku mówi. 



      Z spokojnego wieczoru z kumplem robi się dosyć bombowa zabawa ponieważ cały w ,którym się znajdujemy chcą wysadzić w powietrze a człowiek zaczyna się zastanawiać z jakiego kraju ściągali do tego specjalistów. No ale wracając do fabuły. To ona tak naprawdę tworzy klimat i jest potęgą tej gry. O ile sama gra jest po prostu dobra. Ponieważ nie ma startu to takiego tytułu jak Detroit: Become Human to sama historia robi świetną robotę. To jak się ona potoczy jest zależna od tego jakiego wyboru dokonamy i wpływa ona nieco na całą historię gry. Co najlepsze do samej gry został nagrany film. Który jest podzielony na około pół godzinne wstawki pomiędzy rozdziałami i to co się dzieje w filmie jest zależne od naszych wyborów. Jest to po prostu świetne powiązanie gry z filmem co nadaje jej dodatkowego klimatu. Bohaterowie a raczej aktorzy biorący udział w filmie zostali odwzorowani jako bohaterowie i odnosi się wrażenie, że wpływasz na ich rzeczywiste losy gdy przechodzisz pomiędzy rozdziałami.


      Oczywiście nie brakuje tutaj również kilku niedopowiedzianych spraw w trakcie fabuły, które w większości rozwiązują się pod koniec. Aczkolwiek nadal odnoszę wrażenie, że czeka nas druga część gry, która faktycznie doprowadzi wszystkie wątki do końca. 
      Nasz główny bohater zostaje wystawiony na ekspozycję promieniowania masy czasu przez co... staje się dosyć rozbity. Wraz z postępami w grze okazuje się, że nabyliśmy nowe moce związane z zatrzymywaniem czasu, szybkim przemieszczaniem czy też zmianami czasoprzestrzeni. Co ciekawe otrzymujemy wpływ na rozwój historii po obu stronach barykady. Podejmujemy decyzję nie tylko za Joyca ale też za naszego drogiego przyjaciela, który na nas poluje a chyba wszyscy znają tego pana "Aidana Gillena" chociażby z serialu "Gra o Tron"


    Sama mechanika gry jest dosyć prosta. Nastawiona jest na kilka rodzajów broni, pełną akcję i eksplorację zamkniętych lokacji w poszukiwaniu znajdziek. Moce postaci, wzmacniamy poprzez znajdowanie fragmentów czasu, które są rozsiane po mapach, które przemierzamy jak i inne przedmioty, które wpływają na historię, która się dzieje pomiędzy rozdziałami.



      Sterowanie jest płynne, akcja szybka a wrogowie padają gęsto. Czasami odnosi się wrażenie, że korporacja ma chyba jakieś rezerwy federalne w ilości ochroniarzy, których posiada. Aczkolwiek nie wpływa to specjalnie na frajdę z gry. To co naprawdę razi w oko to fakt iż film oraz wszystkie cut-scenki zostały nagrane w 30 fpsach. Co przy grze w 60 lub większej ilości klatek na sekundę niestety daje wrażenie jakby gra się zacinała w trakcie toczenia się historii.
    Niestety nieprzyjemne niedopatrzenie i wpływa na jakość odbioru historii ale po pewnym czasie można się do tego przyzwyczaić. 

    Podsumowując:
    Sama gra jest w formie mechanicznej po prostu dobra, to co naprawdę nadaje jej ten klimat i wciąga to historia i sposób w jaki została opowiedziana. Gorąco polecam zagrać w Quantuma. Takich gier na rynku można z lupą szukać. Dziękuję za uwagę i powodzenia w polowaniu na grę w zimowej promocji steam :)

    Plusy:
    + Świetna fabuła
    + Klimat
    + Wstawki filmowe w trakcie gry
    + Wpływ gracza na fabułę
    + Płynność strzelania
    + Złodupiec z "Gry o tron"
    + Kompletne zawalenie czasu i efekty z tym związane

    Minusy:
    - Różnice wynikające z zmiany klatek w ,których został nagrany film oraz w ,której gramy
    - Grafika mogłaby być lepsza

    Oceń artykuł Quantum Break - Czas szlag trafił

    (4.17/5) 6 ocen

    Komentarze

    chyba nie plagiat mam nadzieje

    15 grudnia 2018 18:42
    0

    troche jak gta

    23 marca 2020 16:32
    0

    Moja ocena: 9/10

    16 grudnia 2018 23:53
    0

    Super rzecz To nie plagiat

    15 grudnia 2018 16:30
    0